Radioterapia śródoperacyjna (IORT) jako metoda leczenia skojarzonego jest z powodzeniem stosowana na całym świecie już od ponad trzech dekad, przede wszystkim w leczeniu raka piersi, ale także nowotworów trzustki, odbytnicy czy mięsaków, jednak w Polsce nadal wiedza na jej temat zarówno wśród lekarzy, jak i pacjentów oraz realny dostęp pozostają znikome. Dlaczego tak się dzieje? O tym jak wygląda standard leczenia IORT i jakie niesie korzyści dla pacjentów mówili eksperci w piątek (16 grudnia) podczas konferencji prasowej w Warszawie.

„Kiedy okazało się, że w środowisku pacjentów mało kto słyszał o radioterapii śródoperacyjnej i jest ona dostępna tylko w kilku ośrodkach w kraju, a często specjalistyczna aparatura stoi nieużywana, postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej sytuacji i tak powstał raport >>Radioterapia śródoperacyjna - perspektywa kliniczna, pacjencka i systemowa<<, którego celem jest przybliżenie szerszemu gronu odbiorców, w tym pacjentom i lekarzom, tej metody leczenia” – poinformowała Aleksandra Wilk, przewodnicząca Sekcji Raka Płuca Fundacji TO SIĘ LECZY.

Radioterapia śródoperacyjna polega na podaniu pojedynczej, precyzyjnie określonej dawki promieniowania, opracowanej na potrzeby konkretnego pacjenta w trakcie zabiegu operacyjnego. Dzięki takiemu postępowaniu zapewnia się koncentrację wiązki w strefie ryzyka nawrotu, z jednoczesną ochroną zdrowych tkanek i minimalizacją toksyczności leczenia oraz skutków ubocznych dla całego organizmu.

Niestety jak pokazują dane Konsultanta Krajowego ds. Radioterapii Onkologicznej za 2020, radioterapię śródoperacyjną wykonano w Polsce tylko u 243 pacjentów.

„To tak jakbyśmy w ogóle nie leczyli – mówił prof. Dawid Murawa, past prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej. - W tym roku opublikowano bardzo ciekawe wyniki badania klinicznego, pokazujące jak bardzo potrzebna jest radioterapia śródoperacyjna. W badaniu udział wzięło 20 000 pacjentek z rakiem piersi niskiego ryzyka, które miały zastosowaną IOeRT[1]. Potwierdza ono, że olbrzymia grupa chorych na raka piersi może być leczona wyłącznie jedną metodą leczenia pooperacyjnego, co skraca diametralnie czas leczenia, ale też obniża jego koszty”.

Niepokojący jest fakt, że większość pacjentów onkologicznych w Polsce nigdy nie słyszało o radioterapii śródoperacyjnej.

„Niestety pacjentki z rakiem piersi nie mają świadomości, że takie metody istnieją. Od 15 lat działam w stowarzyszeniu Amazonek i żadna z pacjentek z rakiem piersi leczona w Warszawie nie miała zastosowanej tej metody. Jest mi osobiście przykro, bo wiele osób, zwłaszcza starszych, mogłoby skorzystać z tej terapii. Zamiast wielokrotnie przyjeżdżać na kolejne napromieniania, mogłoby mieć operację i radioterapię wykonane jednego dnia” – podkreślała Małgorzata Rosa ze Stowarzyszenia Amazonki Warszawa-Centrum.

Eksperci wskazywali, że potrzebne jest większe zrozumienie dla potrzeby stosowania tej metody leczenia skojarzonego wśród osób, które zarządzają systemem ochrony zdrowia. Realizacja, jak to ma miejsce obecnie, na poziomie 1-2 szpitali nie gwarantuje realnego dostępu do leczenia.

„Najważniejsze jest stosowanie odpowiedniej technologii wysokoenergetycznymi wiązkami elektronów z użyciem nowoczesnych aparatów, które są małe, mobilne i z łatwością mieszczą się na sali operacyjnej oraz współpraca chirurgów i onkologów - podkreśłał prof. Felipe A. Calvo, kierownik Kliniki Radioterapii Onkologicznej, Clínica Universidad de Navarra. - Powinniśmy kierować się dostępnymi wytycznymi towarzystw naukowych tj. ESTRO[2], które opracowały 6 grup wytycznych dedykowanych mięsakom, nowotworom trzustki, odbytnicy (resekcyjnym i nieresekcyjnym), jelita grubego oraz piersi. IORT wiązkami elektronów to obecnie standard w praktyce klinicznej”.

„Wysokoenergetyczna wiązka elektronów przez swoją dużą ruchomość daje możliwość leczenia chorych na różne nowotwory, nie tylko raka piersi. Barierą we wdrożeniu na większą skalę radioterapii śródoperacyjnej mogą być braki kadrowe oraz brak odpowiedniego finansowania przez płatnika, choćby serwisu sprzętu. Potrzebna jest odpowiednia alokacja zasobów ludzkich i sprzętowych oraz edukacja lekarzy i pacjentów. Pacjent powinien wiedzieć, że przy kwalifikacji do zabiegu operacyjnego może dopytać się o możliwość zastosowania radioterapii śródoperacyjnej” – podkreślał dr Bartosz Urbański, członek zarządu Międzynarodowego Towarzystwa Radioterapii Śródoperacyjnej (ISIORT), Oddział Radioterapii i Onkologii Ginekologicznej, WCO.


Źródło: Fundacja TO SIĘ LECZY